Fandom

Elder Scrolls Wiki

2920, Pełnia Słońca (tom 7)

12 436stron na
tej wiki
Dodaj nową stronę
Komentarze0 Udostępnij

Ad blocker interference detected!


Wikia is a free-to-use site that makes money from advertising. We have a modified experience for viewers using ad blockers

Wikia is not accessible if you’ve made further modifications. Remove the custom ad blocker rule(s) and the page will load as expected.

Pełnia Słońca - Księga Siódma 2920, Ostatniego Roku Pierwszej Ery. Autorstwa Carlovaca Townwaya.

Treść Edytuj

4 Pełnia Słońca 2920, Cesarskie Miasto, Cyrodiil

Cesarz Reman III i Potentat Versidue-Shaie przechadzali się po Cesarskich Ogrodach. Wypełniona rzeźbami i fontannami północna część ogrodów odpowiadała nastrojowi Cesarza, a poza tym była najchłodniejszym miejscem na spacer w mieście podczas letnich upałów. Z każdej strony otaczały ich skromne, ustawione jedna nad drugą grządki błękitnosiwych kwiatów.

"Vivek zaakceptował postawione przez księcia warunki pokoju - Powiedział Reman. - Mój syn wraca za dwa tygodnie".

"To znakomite wieści - odparł ostrożnie Potentat. - Mam nadzieję, że Dunmerowie uszanują te warunki. Mogliśmy żądać więcej. Na przykład twierdzy przy Czarnej Bramie... Ale książę na pewno wie, co robi. Nie osłabiłby Cesarstwa dla takiej błahostki jak pokój."

"Zastanawiałem się ostatnio nad Rijją i nad tym, co skłoniło ją do knucia spisku na moje życie - powiedział Cesarz, zatrzymując się, by przyjrzeć się rzeźbie Alessii Królowej Niewolników. - Jedyne, co przychodzi mi do głowy, to że pała ona zbytnim podziwem dla mojego syna. Może kiedyś kochała mnie i moją osobowość, ale on jest przecież młody i przystojny, a któregoś dnia odziedziczy także mój tron. Musiała uznać, że gdybym nie żył, mogłaby mieć Cesarza, który ma i młodość i władzę".

"Czy książę... był wplątany w ten spisek?" - spytał Versidue-Shaie. Przewidywanie, w czym za chwilę objawi się paranoja Cesarza, było naprawdę trudną grą.

"Nie, nie sądzę - uśmiechnął się Reman w odpowiedzi. - Mój syn, mnie kocha".

"Czy wiesz, że Korda, siostra Rijji, jest nowicjuszką w konserwatorium Morhwy w Heghate?" - zapytał Potentat.

"Morhwa? - spytał Cesarz. - Zapomniałem: który to Bóg?".

"To pożądliwa bogini płodności, którą czczą Yokudanie - powiedział Potentat. - Nie tak skrajnie pożądliwa jak Dibella. Skromniejsza, ale z całą pewnością związana z miłością fizyczną".

"Dość już mam kobiet pełnych pożądania. Cesarzowa, Rijja, wszystkie takie pożądliwe. Żądza miłości wiedzie do żądzy władzy". Cesarz wzruszył ramionami. "Ale mnieszka-nowicjuszka ze zdrowym apetytem brzmi świetnie. Przypomnij mi jeszcze - co mówiłeś o Czarnej Bramie?"

6 Pełnia Słońca 2920, Forteca Thurzo, Cyrodiil

Cesarz mówił, a Rijja stała, patrząc bez słowa w zimną, kamienną podłogę. Nigdy nie widział jej tak bladej i pozbawionej radości. Mogła przynajmniej ucieszyć się, że puszczono ją wolno, pozwalano jej wrócić do ziemi ojczystej. Przecież gdyby wyjechała od razu, mogłaby być w Hammerfell w samą porę na Festiwal Kupców. Jednak to, co mówił, nie wywołało żadnej reakcji. Wydawało się, że półtoramiesięczny pobyt w Twierdzy Thurzo zabił w niej ducha.

"Tak sobie myślę - powiedział wreszcie Cesarz. - Myślę sobie, że twoja młodsza siostra Korda mogłaby spędzić trochę czasu w pałacu. Chyba wolałaby to niż konserwatorium Hegathe, nie uważasz?"

Wreszcie doczekał się reakcji. Rijja spojrzała na Cesarza ze zwierzęcą nienawiścią i rzuciła się na niego w ataku gniewu. Przez czas uwięzienia wyrosły jej długie, mocne paznokcie - przeorała nimi jego twarz aż po oczy. Zawył z bólu, a strażnicy odciągnęli ją na bok i tak długo tłukli grzbietami mieczy, aż padła na ziemię nieprzytomna.

Natychmiast wezwano uzdrowiciela, jednak tego dnia Cesarz Reman III stracił prawe oko.

23 Pełnia Słońca 2920, Balmora, Morrowind

Vivek wyszedł z wody, czując, że zmył już se skóry ciepło dnia. Wziął ręcznik od jednego ze służących. Sotha Sil z balkonu obserwował starego przyjaciela.

"Zdaje się, że przybyło ci jeszcze kilka blizn od czasu, kiedy cię ostatnio widziałem" - powiedział czarodziej.

"Niechaj Azura sprawi, bym przez jakiś czas nie dorobił się nowych". Zaśmiał się Vivek. "Kiedy przyjechałeś?"

"Trochę ponad godzinę temu - powiedział Sotha Sil, schodząc po schodach do krawędzi wody. - Myślałem, że przybywam, by zakończyć wojnę, ale zdaje się, że zrobiłeś to beze mnie".

"Tak. Osiemdziesiąt lat bezustannej bitwy - to wystarczy - odpowiedział Vivek, obejmując Sotha Sila. - Poszliśmy na ustępstwa, ale i oni postąpili tak samo. Kiedy umrze stary Cesarz może rozpocząć się dla nas złoty wiek. Książę Juilek jest bardzo mądry jak na swoje lata. Gdzie Almalexia?"

"Wyjechała po księcia Mournhold. Powinni być tu jutro po południu".

Uwagę rozmawiających przyciągnął widok zza rogu pałacu. Od strony miasta nadciągała konno kobieta, kierując się ku frontowym schodom. Rzucało się w oczy, że jechała szybko i od dawna. Wyszli jej na spotkanie w gabinecie, gdzie wyrzuciła z siebie, dysząc ciężko:

"Zostaliśmy zdradzeni. Armia Cesarstwa wkroczyła do Czarnej Bramy".

24 Pełnia Słońca 2920 - Balmora, Morrowind

Po raz pierwszy od siedemnastu lat, od wyjazdu Sotha Sila do Artaeum, trzech członków Trybunału Morrowind spotkało się w jednym miejscu. Wszyscy trzej woleliby, by przyczyna tego spotkania była inna.

"Z tego, co udało nam się dowiedzieć, druga Armia Cesarstwa zaatakowała od północy, podczas gdy książę wracał na południe, do Cyrodiil - powiedział Vivek do swoich współtowarzyszy. - Można rozsądnie zakładać że Juilek nie wiedział o ataku".

"Ale można by równie rozsądnie założyć, że planował odwrócić naszą uwagę na czas, kiedy Cesarz przygotowywał atak na Czarną Bramę - powiedział Sotha Sil. - Musimy to uznać za złamanie rozejmu".

"Gdzie jest książę Mournhold? - spytał Vivek. - Chciałbym wysłuchać jego zdania w tej sprawie".

"Jest na spotkaniu z Matką Nocą w Tel Aruhn - powiedziała cicho Almalexia. - Prosiłam go by zaczekał i porozmawiał najpierw z tobą, ale powiedział, że ta sprawa czeka już wystarczająco długo".

"Zaangażuje w to Morag Tong? W sprawy zewnętrzne?" Vivek potrząsnął głową i zwrócił się do Sotha Sila: "Proszę cię, zrób, co w twojej mocy. Morderstwo nic tutaj nie da, powrócimy jedynie do punktu wyjścia. Tę sprawę trzeba załatwić w negocjacjach albo w bitwie".

25 Pełnia Słońca 2920 - Tel Aruhn, Mrrowind

Nocna Matka spotkała się z Sotha Silem w swoim salonie oświetlonym jedynie blaskiem księżyca. Wyciągnięta na otomanie, była okrutnie piękna w swojej prostej, czarnej, jedwabnej szacie. Odprawiła gestem odzianych na czerwono strażników i zaproponowała czarodziejowi wino.

"Rozminąłeś się o krok z twoim przyjacielem, księciem - szepnęła. - Był bardzo nieszczęśliwy, ale myślę, że rozwiążemy jego problem".

"Czy książę wynajął Morag Tong do zabicia Cesarza?" - zapytał Sotha Sil.

"Jesteś bardzo bezpośredni. To dobrze. Lubię ludzi, którzy mówią wprost. To oszczędza tyle czasu. Rzecz jasna, nie mogę powiedzieć ci, o czym rozmawiałam z księciem". Uśmiechnęła się: "To by miało zły wpływ na interesy".

"A gdybym zaproponował ci taką samą ilość złota za to, że Cesarz nie zostanie zabity?"

"Morag Tong morduje dla chwały Mefali i dla zysku - powiedziała do swojego kielicha z winem. - My nie zabijamy po prostu. To byłoby świętokradztwo. Kiedy za trzy dni przybędzie złoto księcia, wykonamy naszą część umowy. Obawiam się, że nie możemy rozważać kontroferty. Jesteśmy co prawda tak zakonem, jak i przedsiębiorstwem, jednak nie rządzą nami prawa podaży i popytu, Sotha Sil".

27 Pełnia Słońca 2920 - Morze Wewnętrzne, Morrowind

Sotha Sil obserwował wody od dwóch dni, wypatrując pewnego statku. Wreszcie go wypatrzył. Ciężki statek z flagą Morunhold. Czarodziej zatrzymał wiatr i przejął statek, zanim ten zawinął do portu. Postać maga otoczyły płomienie, a jego sylwetka przybrała kształt daedry.

"Opuścić statek! - krzyknął. - Jeśli nie chcecie zatonąć razem z nim!".

Sotha Sil mógł wprawdzie wysadzić statek w powietrze przy pomocy zaledwie jednej ognistej kuli, postanowił jednak zrobić to powoli, dając załodze czas na wyskoczenie w ciepłą wodę za burtą. Kiedy był pewien że na pokładzie nie ma żywej duszy, skupił swoją energię w falę zniszczenia. Woda i powietrze zadrżały, kiedy fala ruszyła. Statek i złoto księcia przeznaczone na zapłatę dla Morag Tong zatonęły i spoczęły na dnie Morza Wewnętrznego.

"Nocna Matko" - pomyślał Sotha Sil, płynąc ku brzegowi, by powiadomić zarządcę portu, że na jego wodach znajdują się żeglarze potrzebujący pomocy. "Prawa popytu i podaży rządzą wszystkimi".

Ciąg dalszy w księdze
Ostatniego Siewu.

Więcej w Fandom

Losowa wiki